Sandra Kamińska

Jako nastolatka marzyłam o tym, by zostać fotoreporterką National Geographic. I choć jako dorosła kobieta nie zrealizowałam tego planu dosłownie, to moje życie i wszystko, co robię zawodowo, zamykają się w piękną całość. Od 2018 prowadzę nomadyczny styl życia, mieszkając na Bali, w Portugalii i w Polsce. Pracuję pisząc i robiąc zdjęcia. Nieustannie badam przestrzenie, w których rodzi się kobieca kreatywność.

Wszystko zaczęło się na Bali

Możesz zapytać mnie o moje wykształcenie i szkolenia, a ja odpowiem, że to antropologia literatury na Uniwersytecie Jagiellońskim, kilka miesięcy kierunku filmowego w AMA Film Academy w Krakowie oraz warsztaty fotograficzne w Akademii Fotografii. Ale jeśli mam być szczera, to największą życiową nauczycielką była dla mnie mała wyspa na Oceanie Indyjskim – Bali. W 2018 roku poleciałam tam sama, z 11-kilogramowym plecakiem. Moim kompasem była intuicja i... pewnie też trochę brawura ;)

Żyłam wtedy z pisania, ale to Bali nauczyło mnie najważniejszych rzeczy – pracy z kobietami, tworzenia z brzucha, odwagi w podejmowaniu nieoczywistych decyzji. Tam też spotkałam ludzi, którzy uwierzyli w mój talent fotograficzny, dali motywacyjnego kopniaka i pokazali, że nie muszę się ograniczać do jednej życiowej ścieżki.

Fotografowałam od lat, ale dopiero wtedy zrozumiałam, że robienie zdjęć może być nie tylko moim zawodem, ale też sposobem patrzenia na świat i terapią. I tak zaczęła się moja podróż...


Kilka kadrów z moich podróży